SZTUKA PODZIWU

(wszyscy razem czyli brak nikogo)

motto:
"Tak wyzwoloną osobę nie przyciągają materialne przyjemności zmysłowe ani żadne zewnętrzne przedmioty, zawsze bowiem pozostaje ona w ekstazie. koncentrują się na Najwyższym cieszy się ona nieograniczonym szczęściem"  Bhagavad-gita


Akceptacja to śmierć dla sztuki powstającej jako reakcja, sprzeciw, bunt. Sztuka istniejąca wobec określonego stanu - kontekstu, wobec niego krytyczna, posiłkuje się nim i trwa tak długo jak ten stan. Zaletą postawy sprzeciwu jest jej określoność, a wadą nietrwałość. Określoność i komunikatywność pozwalają artyście pokonać samotność lecz stają się pułapką pychy. Ta droga prowadzi do twórczości pozornej. Potrzeba bycia zrozumianym i akceptowanym  wyklucza eksperyment. Zaakceptowany przejaw buntu zmienia się w przejaw akceptacji.

Biegunowo w stosunku do sztuki sprzeciwu wyróżniam sztukę podziwu. Powodem tej sztuki jest zgoda. Zgoda wyrażona poprzez podziw jest nową formułą w polu sztuki. Aby podziw mógł zaistnieć, sztuka musi być bezinteresowna i nie zmierzać do żadnego celu. Działaniom bezcelowym żadna forma akceptacji nie zagraża. Działania bezcelowe, o których mowa nie mają zaplanowanego związku z koncepcją "działań neutralnych" Jerzego Rosołowicza ani z koncepcją "absolutnej bezcelowości sztuki" Tadeusza Kantora. Nie są bowiem ujęte w żaden program czy manifest. Jest to jedyną gwarancją ich faktycznej bezinteresowności. Stan podziwu cechuje bezradność. Mówi się, że ktoś zaniemówił z podziwu, że nie mógł wyjść z podziwu. Jest to więc sztuka niemocy i sztuka niemoty. Wbrew pozorom postawa artysty podziwu nie jest postawą nihilistyczną lecz nacechowana jest otwartością i akceptacją bez oceniania. Wobec powszechnej instrumentalizacji sztuki, takiej postawie grozi bezwarunkowe odrzucenie. Nowator w sztuce tak długo jest nowatorem dopóki proces dochodzenia do akceptacji u jego odbiorcy trwa. Potem utożsamia się z własnym dziełem i staje się eksponatem. Tymczasem w ramach sztuki podziwu artysta nie zmierzając do żadnego określonego celu nie daje się zwieść pozorom i osiąga subtelne stany istnienia.

Ryszard Woźniak
tekst opublikowany w formie maszynopisu podczas wystawy Gruppy w Galerii SHS, 1984 Warszawa

<- powrót