PARADA RÓWNOŚCI



Odkrywam metaforyczny potencjał wzwodu. Wzwód to kwintesencja męskiej tożsamości. Ta tożsamość, będąca rozpoznaniem własnej odmienności, okazuje się jednocześnie mieścić w pasażu naturalnej Równości. Ta równość jest atrakcyjną formą pojednania, pojednania przez porównanie. Ważne jest, że zarówno odkrywanie tożsamości, jak i osiąganie stanu Równości jest procesem.
Jest zdarzeniem o charakterze przemiany, rozgrywającym się od stanu „X” do stanu „Y”. To zdarzenie jest więc przemieszczeniem, jest ruchem. Stąd pomysł Parady Równości, tytułu, którego możliwy do odczytania ironiczny wydźwięk, jest całkowicie zamierzony.

Z jednej strony dostrzegam społeczne zapotrzebowanie na różnego rodzaju akcje
i manifestacje uliczne a z drugiej silną potrzebę równości rozumianej jako sprawiedliwy podział tego czego wszystkim brakuje. Równość jest rodzajem utopii. Jej wartość jest iluzoryczna ponieważ reprezentuje coś co jest niezwykle trudne do osiągnięcia i utrzymania. Parady są naturalnym i społecznie ważnym doświadczeniem. W pewnym sensie odbywają się stale i wszędzie, są doskonałą manifestacją różnorodności.
Ujawnianie różnorodności, podczas parady, sprzyja przezwyciężaniu szkodliwego wstydu odmienności (wstydu INNEGO). Dzięki przezwyciężeniu tego wstydu ustanawiany jest najlepszy rodzaj równości czyli ten, którego nie pomylimy już
z identycznością ani z bylejakością. Proponuję Paradę Równości.
Ludzie! Organizujcie parady i uczestniczcie w nich z radością!

Ryszard Woźniak, 2006

<-powrót